Hej jak u was? jak przeżyliście piątek 13-tego?
Ja osobiście uznaje ten dzień za okropny poza jedną świetną wiadomością. Środek grudnia nas już zastał i na szczęście mam się gdzie podziać na sylwestra. Osobiście nie chciałabym spędzić go w domu z rodzicami przy telewizorze i dziesięciu paczkach czipsów, w tym roku jak i w poprzedni spędzę go ze znajomymi. Wczorajszy dzień był męczący w szkole, ale wyszłam z tego cało i następnie udałam sie z koleżanka po prezent.
Dzisiaj dzień zaczęłam o pobudki o 7 rano, jechałam z mamą na targ a potem na zakupy. Jak zwykle były udane i chciałam wam przedstawić moje nabytki. Nie były drogie a są śliczne i bardzo przydatne. Powoli szykuje sie do jutrzejszego wylotu, który jest dopiero koło godziny 20, nie mogę się doczekać. Także zastanawiałam się nad poprawkami w blogu, ale nie mam pomysłu.
To co może czas na zdjęcia?
Buty kupiłam za jedyne 60 zł są cieplutkie, wytrzymałe i bardzo wygodne. Nie lubiłam nigdy wysokich kozaków ze względu na to, że ma szczuplutkie nóżki to nie fajnie to wygląda.
Już kolejne legginsy w mojej szafie. Kupiłam je u cioci w sklepie, są ocieplane i długie co mi pasuje, ponieważ tak jak wspomniałam mam chudziutkie nogi to do tego jeszcze długie. Jedne są całe czarne a drugie mają norweski wzór. Zdjęcie obok to piżamka z misiem.
Legginsy - czarne 10 zł , wzór 12 zł
piżamka- 25 zł
Jeszcze w między czasie ( tak jak było na mojej liście) wstąpiłam do fryzjera. Ścięłam około 10 cm włosy, zaryzykowałam, ale czuje się lepiej i w końcu trzeba jakieś zmiany wprowadzić, a zmiana fryzury to dobry początek. Przecież zawsze odrosną , kilka miesięcy i będą już troszkę dłuższe.
Post dosyć długi, ale mam nadzieję, że wam się spodobał i chętnie go przeczytacie.
To co oczekujecie na pierwszą notkę z Anglii?
Do napisania *: